Dzika przyroda i piękno solińskiego jeziora – Solina

Jeśli chce się spędzić wakacyjny urlop w pięknym miejscu, w otoczeniu prawdziwej, dzikiej przyrody i z mnóstwem nowoczesnych atrakcji, warto pomyśleć o wyprawie nad Solinę. Jest to piękny rejon Podkarpacia, który znany jest w Polsce przede wszystkim z największej w kraju zapory wodnej w Myczkowcach. To idealne miejsca zarówno dla młodych ludzi, jak też i rodzin z dziećmi, dlatego spotkać tam można ludzi z wszystkich miast Polski.

Zapora w Myczkowcach liczy sobie 82 m wysokości, a na jej szczycie znajduje się licząca ponad 660 m promenada, po której spacerują turyści, mający po jednej stronie taflę zalewu, zaledwie kilka metrów poniżej balustrady, zaś po drugiej kilkudziesięciometrową przepaść, a poniżej przelewają się wody (średnia przepustowość zapory to 19. 6 m³/s). W sezonie letnim po jeziorze kursują stateczki wycieczkowe, co pozwala na podziwianie nie tylko linii brzegowej, ale również i wysepek oraz pozostałości po rosnącym niegdyś w miejscu zbiorniku leśnym. Na jeziorze można pływać korzystając z kajaków, łódek i rowerów wodnych, które można odpłatnie wypożyczyć na miejscu. Oczywiście nie brak także różnych innych atrakcji związanych z wodą – jak np. zjeżdżalnie dla dzieci. Atrakcje dla turystów to także liczne szlaki spacerowe i rowerowe, możliwość lotu nad terenem za pomocą paralotni i motolotni, a także liczne atrakcje stacjonarne. Ponadto znajdują się w okolicach zapory liczne puby, bary i restauracje, a także organizowane są różnego rodzaju imprezy pod gołym niebem.

Te okolice Bieszczad są idealnym miejscem na weekendowy wypad, toteż warto przenocować na miejscu w Solinie. Nie będzie z tym problemu, ponieważ w okolicy można znaleźć liczne pokoje do wynajęcia, których koszt zaczyna się od 30 zł. Ponadto nie brak gospodarstw agroturystycznych, hoteli i innych miejsc, gdzie można się zatrzymać. Ze względu na ożywiony ruch turystyczny w sezonie letnim, warto zarezerwować sobie miejsca na dłuższy czas przed wyjazdem, aby nie tracić czasu na miejscu. Noclegi mogą być położone niedaleko Soliny, jak też i w w dalszych odległościach, co nie przeszkadza w przypadku, gdy posiada się własny środek transportu. W innym przypadku pozostaje znaleźć miejsce do spania znajdujące się kilkanaście minut pieszej wędrówki od zapory, z czym również nie powinno być problemu.

Ustronie Morskie – wypoczynek nad morzem lub szalona zabawa na Dzikim Zachodzie

W województwie zachodniopomorskim, w powiecie kołobrzeskim, nad Bałtykiem znajduje się letniskowa miejscowość Ustronie Morskie, która jest niezwykle popularna na Wybrzeżu Słowińskim. Swoją atrakcyjność noclegową (więcej info) oraz turystyczną opiera w dużej mierze na wspaniałych kąpielach morskich i słonecznych na niesłychanie czystej plaży, a także oferuje inne, niekonwencjonalne możliwości spędzania wolnego czasu. Jedynym z nich jest propozycja przeniesienia się do zachodnich terenów Stanów Zjednoczonych z XIX i pierwszej dekady XX wieku.

Jest to miejsce idealne dla niepokornych, ciekawych świata podróżników, którzy cenią sobie alternatywne sposoby wypoczywania. Prawdziwi kowboje i Indianie w Western Parku w Ustroniu Morskim ukazują jak funkcjonowało życie na Dzikim Zachodzie. Informacje na temat trudów życia codziennego Indian, plany i aspiracje kowbojów przedstawione w obrazowy sposób, cieszą się zainteresowaniem nie tylko wśród chłopców. Przenosząc się w świat Dzikiego Zachodu mamy możliwość zwiedzania wioski i jej zabudowy, usłyszenia historii o kulturze kowbojskiej i indiańskiej. Miejsce to wyzwala niesamowite pokłady energii ze względu na proponowane atrakcje. Oprócz możliwości oglądania pojedynków kowbojskich można także poczuć się jak Lucky Luke – najszybszy rewolwerowiec i odwiedzić saloon z tamtejszym jedzeniem, zobaczyć napad na bank. Ciekawym doświadczeniem może być uczestnictwo w ognisku w Tipi bądź zobaczenie pokazów kaskaderskiej jazdy konnej. W tym miejscu funkcjonuje specjalna waluta: dolar trzebiński, dzięki któremu można sprawdzić się na strzelnicy łuczniczej, postrzelać z Winchetera, bądź rzucić Tomahawkiem. Niezapomniane indiańskie opowieści i nauka ich barwnego tańca spotka się z uznaniem płci pięknej. Dobra zabawa gwarantowana jest turystom w każdym wieku ze względu na ciekawe informacje oraz dużą dawkę humoru.

Jeżeli chcesz poczuć atmosferę Dzikiego Zachodu – nie musisz daleko szukać. Wystarczy przybyć do Ustronia Morskiego by stać się mężnym kowbojem bądź nieustraszonym Indianinem.

Stadion Narodowy w stolicy

Warszawa jest miejscem gdzie nie sposób jest się nudzić. Bez dwóch zdań każdy choć raz powinien udać się do tego tętniącego życiem, pełnego licznych atrakcji miasta. Metropolia ta dysponuje też niesamowicie szeroką bazą noclegową (znajdź w serwisie www).

Jednym z miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć udając się w te rejony jest Stadion Narodowy (zobacz w wikipedii). Obiekt powstał z myślą o Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012 w miejscu dawnego Stadionu Dziesięciolecia. Trzeba wspomnieć o jego lokalizacji, która jest niezwykle korzystna. Stadion znajduje się nieopodal zarówno ścisłego centrum, jak i Starego Miasta. Ten swoisty kompleks jest też tak potężny, iż jest doskonale widziany z wielu miejsc w różnych częściach miasta. Jego prezencja jest doskonale widoczna z placu zamkowego, a spacer w kierunku Pałacu Kultury i Nauki zajmuje tylko około 30 minut. Cały stadion został skonstruowany w bardzo przemyślany sposób. Elewacja w kolorze białym i czerwonym odnosi się do naszych narodowych barw. Trybuny są w stanie pomieścić 58 tysięcy kibiców, co stanowi prawie o 1/6 więcej osób niż mieszka na całym Żoliborzu. Na terenie budowli znajduje się około 3 tysięcy lokali, od wielkiego centrum kongresowego, przez sale wystawiennicze, po znajdujące się tu liczne biura. Wielkim plusem obiektu niewątpliwie jest dach, który można rozsunąć w przeciągu około 15 minut.

Stadion został zbudowany w głównej mierze z myślą o wielkich sportowych imprezach, jednak organizowane są tu także inne wielkie eventy. Od licznych artystycznych widowisk poprzez wszelakie występy i imprezy masowe. Jest to największy obiekt tego typu w Polsce, posiada także najwyższą kategorię w klasyfikacji UEFA. Został także zwycięzcą CEEQA 2012 Industry Awards w klasach: „Budynek Roku w Europie Środkowo-Wschodniej” i „Hotel, Centrum Rozrywki, Budynek Mieszkalny Roku”.

Promenadą ustecką wzdłuż Bałtyku

Głównym celem podczas pobytu wszystkich turystów w Ustce jest konieczność przejścia nadmorską promenadą. Mierzący 1100 metrów deptak jest miejscem przeznaczonym do spacerowania wzdłuż wybrzeża, na którym znajduje się niezliczona ilość sklepów, restauracji oraz przeróżnych obiektów. Piękny widok, zdrowe powietrze oraz szum morza wprawia każdego w zachwyt, ciesząc się pięknymi chwilami spędzonymi w tej malowniczej miejscowości. Na całym odcinku promenady można dobrze zjeść, mając do wyboru każdy rodzaj kuchni dzięki szerokiej palecie restauracji. Oprócz lokali gastronomicznych wzdłuż linii brzegu, niemal na każdym metrze można znaleźć sklepiki i budki z pamiątkami. Oprócz tych obiektów są tam również bary szybkiej obsługi, sklepy z odzieżą, puby gdzie serwują ziemne napoje oraz wiele wiele innych atrakcji dla całej rodziny.

Promenada jest kojarzona z czymś unikatowym i prestiżowym, dla tego też każdy szuka noclegu właśnie w tej lokalizacji – lista: noclegi Ustka. To miasto jest przyjazne dla każdego, kto szuka miejsca z duszą, z klimatem. Bardzo dobrze odnajdują się tam rodziny z dziećmi, ponieważ wszystkie atrakcje oraz ważne obiekty są położone w bliskiej odległości od siebie, grupy przyjaciół lub znajomych także są bardzo zadowoleni z odpoczynku w tym mieście ze względu na szereg możliwości rozrywkowych.

ORP Błyskawica w Gdyni

Wśród wielu miejsc, które warto odwiedzić będąc w Gdyni – powinien być ORP Błyskawica. Ten wyjątkowy okręt – muzeum, jest ogromną atrakcją, prawdziwą lekcją historii i patriotyzmu, a także, o czym warto pamiętać, najstarszym na świecie zachowanym niszczycielem. Wybrawszy więc na urlop Gdynię, zarezerwowawszy noclegi, warto zacząć zwiedzanie miasta właśnie od ORP Błyskawica.

 

ORP Błyskawica to polski niszczyciel, wyprodukowany w brytyjskiej stoczni John Samuel White&Co.Ltd w Cowes na wyspie Wight. Prace na okrętem rozpoczęto w roku 1935, rok później statek został zwodowany, a w 1937 po zakończeniu jego wyposażania, odbyła się uroczystość podniesienia polskiej bandery i znaku dowódcy na ORP Błyskawica. Do macierzystego portu w Gdyni okręt zawitał 1 grudnia 1937 roku. Według ówczesnych standardów nasz niszczyciel był jednym z najnowocześniejszych okrętów. Mógł on osiągnąć prędkość 39,6 węzłów, jego uzbrojenie stanowiło siedem dział o kalibrze 120 mm, dwie potrójne wyrzutnie torped kaliber 550 mm, oraz dwie rufowe wyrzutnie głębinowe. Dzięki smukłej sylwetce, która budziła powszechny zachwyt, okręt był bardzo zwinny i można nim było łatwo manewrować. Bolączką okrętu było słabe uzbrojenie przeciwlotnicze (dwa podwójne działa 40 mm, cztery podwójnie sprzężone karabiny nkm) oraz niewielki zapas paliwa (okręt mógł przepłynąć 3,5 tys.). Koszt wybudowania ORP Błyskawica wyniósł 454 tys. funtów.

Dzień przed wybuchem II wojny światowej, ORP Błyskawica (a także Grom i Burza), zgodnie z rozkazem, odpłynęły do Anglii, skąd później prowadził działania wojenne przeciw niemieckim U-bootom. Brał on udział w walkach na Atlantyku, Morzu Północnym, Morzu Śródziemnym. Ostatnią akcją podczas II wojny światowej, w której wziął udział była operacja Deadlight. Po wojnie został wcielony do Royal Navy, ale już w roku 1947 powrócił pod polską banderę. Do 1967 roku pełnił funkcję okrętu flagowego Polskiej Marynarki Wojennej, a po roku 1969 był zacumowany w Świnoujściu, jako okręt stacjonarny, włączony w system obrony przeciwlotniczej. W 1974 roku powrócił do macierzystego portu w Gdyni, a po niezbędnych naprawach i pracach adaptacyjnych został zacumowany w Basenie Prezydenta gdyńskiego portu i rozpoczął działalność jako okręt-muzeum.

Na pokładzie ORP Błyskawica można zapoznać się z uzbrojeniem artyleryjskimi i torpedowym, a także urządzeniami kotwicznymi. Na stałej ekspozycji można natomiast poznać dzieje obecności Polski na morzu od wieku XV do czasów współczesnych.

Jezioro Wdzydze na Kaszubach

Borsk to mała, niepozorna wioska i z racji tego, pewnie nie byłaby nikomu nieznana, gdyby nie jej fantastyczne położenie. Borsk położony jest bowiem w centrum Kaszub, nad Jeziorem Wdzydzkim i tuż obok Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego i to właśnie lokalizacja sprawia, że z oferty noclegowej w Borsku bardzo chętnie korzystają turyści spragnieni wypoczynku w zgodzie z naturą, z dala od zgiełku i hałasu dużych kurortów.

Ale Borsk ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko sielskie krajobrazy, ciszę i spokój. Wioska wszystkim Gościom, którzy ją odwiedzają oferuje bliskość Jeziora Wdzydzkiego, które jest jednym z piękniejszych kompleksów jezior na Mazurach.

Jezioro Wdzydzkie to wspólna nazwa dla pięciu połączonych ze sobą jezior. Jezioro tworzą więc jeziora: Wdzydze, Radolne, Gołuń, Jelenie i Słupinko. Te rynnowe akweny połączone są ze sobą w charakterystyczny sposób – tworzą mianowicie figurę zbliżoną do krzyża. Na jeziorach występują liczne wysyp. Największa z nich to Ostrów Wielki – ma powierzchni nieco ponad 90 ha, jej długość to 3 km, jest to wyspa zamieszkała. Pozostałe, mniejsze wyspy są wyspami niezamieszkałymi. Łączna powierzchnia wszystkich wysp wynosi ponad 150 ha. Wszystkie wysyp są siedliskami lub lęgowiskami rzadkich ptaków wodnych i błotnych, m.in.: gągoła, czajki, bekasa czy tracza. Na wyspach nie wolno cumować, rozbijać obozowisk, ani rozpalać ognisk. Jezioro pochwalić się może czystymi wodami oraz doskonałymi warunkami do uprawiana wszelakich sportów wodnych.

Powierzchnia jeziora to nieco ponad 1400 ha (według innych źródeł 1570 ha). Jego głębokość maksymalna to 68 m, a głębokość średnia 15.2 m. Jezioro Wdzydzkie w całości leży na obszarze Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, ponadto stanowi Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków.

Atrakcje w pobliżu Sarbinowa

Sarbinowo w sezonie letnim cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród turystów. Piękna, szeroka plaża, świeże morskie powietrze oraz długa spacerowa promenada sprawia, że każdy chce spędzić urlop w tej urokliwej miejscowości, dlatego też warto wcześniej zarezerwować sobie nocleg korzystając na przykład z bazy noclegowej w internecie (zobacz tu klik).

 Wypoczywając w Sarbinowie koniecznie trzeba zobaczyć neogotycki kościół z 1856 roku z wysoką wieżą i pięknymi witrażami, a także rybacką chatę z 1870 roku, która wzniesiona została za pomocą techniki ryglowej. Dla miłośników plażowania dostępna jest długa i szeroka plaża wzdłuż, której rozciąga się promenada z licznymi restauracjami, kawiarniami i smażalniami ryb. Turyści mogą tutaj spróbować nadmorskich przysmaków, kupić oryginalne pamiątki oraz delektować się pięknym widokiem na morze. Natomiast miłośnicy pieszych wędrówek mogą korzystać z licznych szlaków turystycznych oraz tras rowerowych.

Spędzając wakacje w Sarbinowie warto również odwiedzić pobliskie miejscowości.. Będąc w Gąskach należy zobaczyć latarnię morską, która zbudowana została pod koniec XIX i jest trzecią co do wielkości latarnią na polskim wybrzeżu. Po pokonaniu 190 krętych schodów, zobaczyć możemy z niej malowniczy widok na morze oraz dostrzec można Sarbinowo, Chłopy, Mielno czy Unieście. W Gąskach zobaczyć też warto Pałac Morski z II połowy XIX wieku, który otoczony jest  zabytkowym parkiem z bukami, cyprysikami oraz klonami srebrzystymi. Obecnie pełni on funkcję ośrodka wypoczynkowego, który oferuje około 90 miejsc noclegowych, a także salę konferencyjną. Natomiast w Chłopach, oddalonych 7 km od Sarbinowa warto zobaczyć stare chaty rybackie o typowej szachulcowej konstrukcji pochodzące z XX wieku. Sarbinowo stanowi idealną bazę wypadową do zwiedzania pobliskich miejscowości.

Wakacje nad morzem we Władysławowie

Władysławowo to miasto leżące wyjątkowym miejscu na polskim wybrzeżu. Tuz przy zatoce Puckiej, na nabrzeżu gdańskim z idealnym dostępem do nadmorskiego parku krajobrazowego. Dzięki temu okolica ta to doskonałe miejsce na wypoczynek zarówno dla osób chcących odpocząć od zgiełku miasta, jak i tych którzy szukają bardziej aktywnych form wypoczynku. Polskie wybrzeże oferuje wiele różnych atrakcji w wielu bardzo miejscach. Na tym tle wyraźnie wyróżnia się Władysławowo, które oprócz czysto nadmorskich atrakcji oferuje także szereg rozrywek, o które trudno w innych miejscach nad Bałtykiem.

Już samo ulokowanie miasta jest swoistą atrakcją. Morze Bałtyckie z jednej strony, Zatoka Pucka z drugiej, Nadmorski Park Krajobrazowy stanowi trzeci silny argument za tym, by to właśnie we Władysławowie spędzić swój urlop. Romantyczny spacer czy chęć podziwiania piękna przyrody mogą się odbywać w ramach wydzielonego obszaru parku krajobrazowego.
Jednym z popularniejszych punktów na mapie turystycznej Władysławowa jest port morski. Pomijając jego silną pozycję na mapie portów polskich stał się także symbolem miasta i miejscem, w którym najczęściej wykonuje się pamiątkowe zdjęcia. Chcąc podziwiać piękną panoramę Władysławowa oraz okolic koniecznie trzeba się udać do Domu Rybaka. Jest to obecnie siedziba władz miasta. Jednak sam budynek został postawiony z myślą o rybakach, którzy mieli korzystać z niego jako hotelu. Najważniejszym punktem tej budowli jest wieża widokowa, która pozwala na dokładne zapoznanie się z topografią terenu.

Nie jest żadną tajemnicą, że znalezienie nad Bałtykiem noclegu bez wcześniejszej rezerwacji bywa trudne. Nie inaczej jest w przypadku Władysławowa. Cieszące się niesłabnącą popularnością miasto rozbudowało wszak swoją bazę noclegową (praktyczne info tu >>meteor), jednak ogromna liczba turystów w sezonie letnim jest w stanie zając wszystkie wolne pokoje. Warto przy tym pamiętać, że obok miejsc w hotelach oraz ośrodkach wczasowych zawsze można skorzystać z opcji kwater w prywatnych domach.

Ratusz miejski w Lwówku Śląskim

Każdy, kto wybiera się w okolice województwa dolnośląskiego trafić powinien do Lwówka Śląskiego. Jest to bardzo niezwykłe miasteczko, do którego turyści z chęcią się wybierają odwiedzając te rejony, a niektórzy doceniają go aż do tego stopnia, iż jest dla nich wręcz docelowym miejscem swego urlopowego wypoczynku. Dzięki temu baza turystyczno-noclegowa w tym miejscu (szczegółowe informacje – noclegi Lwówek) jest na coraz to wyższym poziomie.

Miejscem, do którego  każdy powinien skierować swe kroki jest tu chociażby Ratusz. Jego historia jest dość długa i kręta, z tego też powodu bez dwóch zdań warto się z nią zapoznać. Pierwszą siedzibą rajców w tym mieście był w okresie XIII wieku Dom Kupców, który został wzniesiony dzięki samemu Bolesławowi Rogatkowi. Już w czasie drugiej połowy wieku XIV z kolei rozpoczęto jego budowę, a właściwie rozpoczęły się działania mające na celu przebudowe istniejącego Domu Kupców, na reprezentatywny budynek samego ratusza. Podczas gdy dokonywano tych prac, w samej sali ław zajęto się krzyżowym sklepieniem o wykresie cyrklowym. Z kolei na przestrzeni lat 1503-1504 postanowiono od zachodniej części wybudować wieżę, a także inne pomieszczenia w postaci chociażby więziennych lochów, archiwum ławy czy też sali tortur. Dodatkowo w roku 1588 na wieży zamontowano zegar. Obecny jego wygląd zawdzięczany jest pracą mającym miejsce na przestrzeni lat 1902-1905. Podczas wojny ratusz został w dość dużej mierze spalony, jednak udało się go odbudować w roku 1958 i co więcej decyzją wojewódzkiego konserwatora zabytków został on wpisany do rejestru zabytków. Współcześnie ratusz nie dość, iż jest siedzibą miejskich władz to dodatkowo pełni funkcję Urzędu Stanu Cywilnego, jak również znajduje się tu nie tylko biblioteka, ale także Placówka Historyczno-Muzealna w Lwówku Śląskim.

 

Cerkiew w Polańczyku

Polańczyk to piękna bieszczadzka miejscowość położona nad brzegiem Jeziora Solińskiego. Jest to miejsce, w którym można nie tylko odpocząć nad brzegiem jeziora, ale także odwiedzić kilka ciekawych miejsc. Warto także pamiętać o wybraniu dogodnego pensjonatu, bądź hotelu w miasteczku (np. http://meteor-turystyka.pl/noclegi,polanczyk,0.html ), co będzie przydatne, gdyż odległości pomiędzy atrakcjami wymagają dłuższego (kilkudniowego) pobytu w rejonie Polańczyka.

Na mapie atrakcji Polańczyka należy szczególną uwagę zwrócić na perełkę jaką jest Cerkiew św. Męczennicy Paraskewii – jest to teraźniejszy Kościół Rzymskokatolicki pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski. Cerkiew została wzniesiona w 1909 roku, stanęła na miejscu poprzedniej XVIII wiecznej drewnianej cerkwi.Od roku 1948, po II wojnie światowej Cerkiew należy do kościoła, z filią w Myczkowie, rok później Cerkiew św. Męczennicy otrzymała cudowny obraz Matki Boskiej Łopieńskiej, który został przywieziony z Łopienki. Cerkiew jest murowana, w swoim godle posiada ikonę Matki Boskiej z Łopienki. W sanktuarium można podziwiać dawne wyposażenie kościoła z ołtarzem głównym i polichromią, która częściowo została zamalowana w 1984 roku podczas remontu. Wokół Cerkwi znajdują się dzwonnica parawanowa. Jest to dawna architektura kościelna, budowali takie dzwonnice przy kościołach, które nie posiadały własnej dzwonnicy na wieży kościoła. Dzwonnica pochodzi z roku 1863, a dzwon, który na niej wisi z roku 1894. Obecnie nazwa Cerkwi z Świętej Męczennicy Paraskweii została zmieniona na Kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski. Jest wiele legend i przesłanek, opowiadających o tym, jak obraz Matki Boskiej Łopieńskiej dostał się do Polańczyka. Otóż przy Cerkwi znajdują się dwa nagrobki po zdewastowanym cmentarzu, wokół nich rosną lipy. To właśnie na jednej z najstarszych lip, około 300 lat temu zatrzymała się ikona obrazu Matki Boskiej Łopieńskiej.